Głogów - Widok na fragment miasta

Głogów www.glogow.miaston.pl

Szukaj
Reklama
Logowanie
Głogów w pigułce
Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Jak oceniasz Salę Weselną u Dula?
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na użycie plików cookie zgodnie z Polityką Prywatności.

Weterynarz - Głogów

Ilość postów: 18 | Odsłon: 19479 | Najnowszy post
  • Weterynarz - Głogów

    Witam.

    Chcialbym sie dowiedziec od Was, czy Glogow posiada dobrych weterynarzy, a szczegolnie opiekujacych sie psami, majacych dobre i fachowe podejscie do zwierzaka. Jesli znacie na prawde dobrego weterynarza, dajcie namiar :) Dzieki

    Gość_reks
    Zgłoś
    Odpowiedz
    • Odp.: Weterynarz - Głogów

      przychodnia basset, tylko i wyłącznie.

      profesjonalna i uprzejma obsługa.

      gorąco polecam.

      ul. Wojska Polskiego 17i

      tel [076] 834-27-23

      kom. 603-111-807

      otwarte:

      pon. - pt. 9 - 18

      sobota 9 - 11

      niedziela i święta 9 - 10

      aanka@
      Zgłoś
      Odpowiedz
      • Odp.: Weterynarz - Głogów

        Dzieki za informacje.

        W miedzyczasie powiedziano mi, aby omijac tzw. "rzeznika", ktory przyjmuje w okolicach skrzyzowania obwodnicy z ul. Legnicka. :)

        Gość_reks
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • Odp.: Weterynarz - Głogów

          Nie jest ważne czy jesteście ludzmi wieżącymi albo niewieżącymi. bardzo apeluję do ludzi kochającyzh psy. Proszę nie iddzcie po poradę do weterynarza mieszkającego blisko kastoramy.W/w weterynarz mie powinien prowadzić praktyki weterynaryjnej. 7/1/2010 udalismy się z małym pieskiem po poradę, piesek 7 kg. Myśleliśmy że ma chomoroidy.Weterynarz wykonał badanie w bardzo brutalnym stylu,było dużo krwi ,była godz 10 rano.zapewnił nas że to z podraznienia sluzówki, dał mu 2 antybiotyki i powiedział ze będzie dobrze oraz że zle zrobił i nie powinien tak zrobić. Udalismy się do domu. Krwawienie nie ustsawało ,poinformowalismy go o tym fakcie telefonicznie, uspokoił nas że to przejdzie żebyśmy nie panikowali. było o koło godz 13. O godz 15 udaliśmy się z powrotem do niego nasz piesek dalej krwawił. dał mu 2 następne antybiotyki i 2 wapna w nogi miało to załatwić sprawę. Pies konał w strasznych mękach 12 godz do 23,30 wieczorem zadzwoniłem jjeszcze do innego weterynarza który poinformował mnie że pies ma 10 procent szans na przeżycie.Wykrwawł się na śmierć.nie przyjmował wody, zwrwcał. nigdy nie mieliśmy do czynienia z weterynarzami, pies nie chorował nie był chory, a zaprowadziliśmy go po śmierć.weterynarz w czasie zwykłegp badania odbytu przerwał mu jelito. doszło do krwawienia wewnetrznego i zewnętrznego,brzuch był bardzo twardy. nie wybaczymy sobie nigdy tego co się stało.do końca dni naszych jakie nam pozostały będziemy mieli wyrzuty sumienia, Bardzo go kochaliśmy, był mądrym pieskiem. Udaliśmy się do weterynarza z ufnością w dobrej wierze ,ufaliśmy mu z racji wykonywanego zawodu.Niestety on nasz oszukał z premedytacją,zapewniając że będzie dobrze.zadzwoniłem do izby weterynaryjnej we Wrocławiu . Poinformowano mnie żebym złożył skargę na piśmie a oni sie tym zajmą .Zapytałem jakie konsekwencje temu Panu grożą.

          1nagana

          2 upomnienie

          3 czasowe ograniczenie prawa wykonywania zawodu

          4 całkowity zakaz wykonywania zawodu ,przy bardzo poważnych i długotrwałych błędach itp.W/w Pan widząc psa któremu zrobił krzywdę powinien dążyć do wyeliminiwania błędów i uchybień które stworzył, wykonać badanie usg i ratować psa. nie uczynił tego.nie ma sensu pisać do żecznika dyscypliny zawodowej żeby weterynarz otrzymał naganę lub upomnienie.Zaproponował nam ,że się zrewanżuje,pytam czym.Nie byliśmy zainteresowani żadną gratyfikacją finansową lub jakąkolwiek inną. Dlatego apeluję do tych co kochają psy uważajcie komu je powieżacie,bo będziecie musieli patrzeć na smierć swojego pupila z bezsilnością.Metody badania tego Pana można porównać ze sredniowieczem, ale jak zatrważające skutki to przyniosło.

          Gość_Alek
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • Odp.: Weterynarz - Głogów

            Te drań wykończył też mojego Pieska. Leczył ją na astmę, a miała problemy z sercem. Oszust, który twierdził, że wyjdzie z tego i za każdy zastrzyk brał kasę. Zmarła niecały tydzień od rozpoczęcia leczenia, również w strasznych męczarniach, w nocy piszczała z bólu, nie hamowała potrzeb fizjologicznych. Za późno było, gdy udaliśmy się do innych weterynarzy. Mam nadzieję, że tego pseudu-weterynarza spotka to samo z rąk innych lekarzy, gdy sam będzie potrzebował pomocy.

            Gość_Ola
            Zgłoś
            Odpowiedz
            • Odp.: Weterynarz - Głogów

              pies z przyczyn anatomicznych nie moze miec astmy

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
              • Odp.: Weterynarz - Głogów

                Hmm a tutaj piszą, że może mieć: http://www.vetopedia.pl/odpowiedz8042-Astma_u_psa.html ?

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
                • Odp.: Weterynarz - Głogów

                  Pies nie ma receptorów histaminowych w oskrzelach, dlatego nie miewa astmy, w rozumieniu medycyny ludzkiej. Częściej może ona dotyczyć kotów. Proszę nie traktowac opinii w sieci jako ostateczne.

                  Gość
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 4

      Odp.: Weterynarz - Głogów

      "AS" Biała 9

      Zbigniewan
      Zgłoś
      Odpowiedz
      • Odp.: Weterynarz - Głogów

        BASSET NA WOJSKA POLSKIEGO.

        Naprawde polecam tą Pania która zna się na rzeczy.Operowała mojego kota 5 godzin ,gdzie jego stan połamanej lapy diagnozował tylko uspienie.

        Nastepnie rehabilitacja tak samo przebiegała w BASSECIE przyjemnie dla zwierzaka i mogłem pozostawic go wiedzac że ma idealna opieke. POLECAM JAK NAJBARDZIEJ.

        ALE NIGDY LUDZIE NIE SKŁANIAJCIE SIE DO WIZYTY U PANA KTÓRY MA ZAKŁAD TORTUR

        NA STARYM MIESCIE TUZ NA PRZECIW SZKOŁY SPECJALNEJ W BUDYNKU CHERCA.

        JADĄC Z KOTEM KTÓREGO STAN POŁAMANEJ ŁAPY BYŁ TAK STRASZNY IZ ŁAPA JEGO WISIAŁA TYLKO NA SAMEJ SKÓRZE I DZIECKO BEZ DOSWIADCZENIA MEDYCZNEGO MOGŁO OKRESLIC IŻ KOT JEST W STANIE KRYTYCZNYM TO PAN PAWULONIK STWIERDZIŁ SAMO STŁUCZENIE KTÓRE PO JEGO OGLĘDZINACH NIE NADAWAŁO SIE NA SZYBKĄ POMOC.SKASOWAŁ 100 ZŁ I CZEŚĆ JAK CZAPKA.

        -----KOCHACIE ZWIERZAKI TO OMIJAJCIE GO Z DALEKA ----------------------

        Gość_ARTUR
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • Odp.: Weterynarz - Głogów

          TO PO COŚ TAM LAZŁ SKORO DZIECKO BEZ DOŚWIADCZENIA MEDYCZNEGO MOGŁO SPRAWĘ ZAŁATWIĆ? CIEBIE POWINNI OMIJAĆ Z DALEKA!

          CZA BYŁO OD RAZU IŚĆ GDZIE INDZIEJ

          KAŻDY LEKARZYK MA SWÓJ CMENTARZYK! DOTYCZY KAŻDEGO WETA W TYM MIEŚCIE.

          Gość_Gonzo
          Zgłoś
          Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 13

      Odp.: Weterynarz - Głogów

      ja bardzo bardzo polecam lekarza weterynarza na Koperniku w pawilonach ul.saturna. świetny i bardzo miły pan widać że kocha zwierzęta i naprawde im pomaga. mój piesio mial zatrucie i zapalenie błony śluzowej żołądka-pomógł mu!! Bardzo polecam

      Gość
      Zgłoś
      Odpowiedz
      • Odp.: Weterynarz - Głogów

        Ul. Saturna czyli przychodnia weterynaryjna Amigo. Ten sam koles ma przychodznie w Przemkowie. Zdecydowanie nie polecam! Koles wogole nie zna sie na rzeczy! Jak dla mnie to nadaje sie tylko do strzyrzenia owiec! Kotka zaczela krwawic z macicy i po 2-3 dniach stwierdzajac ze z nia jest cos nie tak postanowilem udac sie do weterynarza 'AMIGO". Powiedzial ze nie widzi w tym nic zlego. Zrobil USG brzucha, powiedzial ze wszystko jest ok i kazal przyjsc za kilka dni. Krwawienie nie ustepowalo i po kilku dniach udalem sie ponownie. On zrobil to samo co wczesniej i taka sama sytlacja czyli usg i kazal za 3 dni przyjsc znowu. Kotka na drugi dzien po wizycie u weterynarza urodzila dwa martwe kociaki i ledwo co oddychała. Zadzwonilem do niego a on powiedzial ze on jest w wyjezdzie a co do kotki to normalne u kotow bo czasem tak bywa. Byl 1 maja czyli swieto wiec przyjmowala praktycznie tylko przychdznia Basset wiec udalem sie tam. Pani w tej przychodni odrazu powiedziala ze trzeba operowac. Okazalo sie ze w brzuchu miala juz marwe kociaki od conajmniej 2 tygodni chociaz lekarz ze wczesniejszej przychodni dawal 100% gwarancji ze one zyja. W jej brzuchu byla jedna wielka zgnielizna jak to powiedziala pani doktor. Koty byly martwe. I jezeli bym nie pojechal w ten dzien na operacje kotka juz by nie zyla. Teraz mija pierwszy dzien po operacji i nie wiadomo czy przezyje bo mozliwe ze mogla wdac sie sepsa wiec czekamy i jestesmy dobrej mysli. Zdecydowanie Basset najlepsza przychodnia w Głogowie! A pan Marcin Wandycz "AMIGO" niech sie modli zeby kot przyzyl bo inaczej sprawa trafi do sądu

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • Odp.: Weterynarz - Głogów

          Stanowczo odradzam "AMIGO" jeżeli zwierzę jest poważnie chore.

          Jeżeli ktoś z was jest w trakcie podawania zwierzęciu "ENCORTON" + Activait + ZASTRZYKI ZE STERYDAMI radzę udać do jakiegokolwiek innego weterynarza!!

          Może weterynarze z tej kliniki sympatyczni i życzliwi, szczepienie im wychodzi jednak w przypadku poważnych chorób u psów z ręką na sercu polecam udać się do jakiejkolwiek innej kliniki. Z początku darzyliśmy zaufaniem weterynarzy z "Amigo", czego teraz bardzo żałujemy. Podejmowanie leczenia na zupełnie inne choroby, podawanie zastrzyków, o których nie powiedziano nic, przepisywanie sterydów, o których najwidoczniej weterynarze z tej kliniki sami nie wiedzą za wiele, jednocześnie sugerowano nam zabiegi mimo, że ciągle nie wiedzieliśmy co dolega naszemu psu. Doprowadzono go prawie do zgonu i proponowanie skrócenie mu cierpienia - namawiano do eutanazji.To z czym ta klinika będzie nam się kojarzyć. Człowiek z całym zaufaniem powierza w opiece swojego pupila ludziom, którzy powinni znać się na wykonywanym zawodzie a przede wszystkim powinni to być ludzie, którzy niosą szczerą chęć pomocy swoim czworonożnym pacjentom. Niestety nic dobrego nie mogę o tej klinice powiedzieć. Nie wiem czy to niekompetencja weterynarzy czy... cokolwiek innego doprowadziłyby do śmierci psa. Niestety nie jesteśmy jedynym przypadkiem "Amigo"(bardzo również współczujemy tym osobom) gdzie poddano psy leczeniu na coś innego i przypisano te same leki, które rzekomo miały pomóc. Mianowicie były to zastrzyki z silnym sterydem, niestety nie podano o nich więcej szczegółów także do dziś nie wiemy co konkretnie podawano naszym pupilom. Przepisano Encorton (po którym zwierzę traciło równowagę, zmieniło zachowanie, dostawało napadów, zwidów aż przestało stawać na łapy) wraz z Activite (nieszkodliwy). Po pogorszeniu stanu zdrowia proponowana była eutanazja. Nam natomiast proponowano przed "wyrokiem" skonsultowanie się ze specjalistami z innej kliniki w ramach ustalenia dalszego leczenia. Po czym nagle okazało się, iż jednak żadnego namiaru nie dostaniemy gdyż pies jest tak poważnie chory, że nadaje się jedynie na uśpienie. Powiedziano nam, że konsultacja odbyła się telefonicznie (weterynarzy "Amigo" ze specjalistami), więc nie ma sensu abyśmy sami się kontaktowali. Nie podano nam żadnego numeru, żadnego adresu abyśmy usłyszeli potwierdzenie "wyroku". Po prostu "nie było sensu". Pies był w coraz gorszym stanie, gdyż jak się później okazało podawane mu leki w niewłaściwych dawkach a raczej za dużych, pogarszały jego stan, mało tego, "leczono" psa nie wiadomo na co a źle zrobione zdjęcie z prześwietlenia (nie posiadają tego typu aparatur, zdjęcie zrobione gdzie indziej), które po mimo złego wykonania w pełni wystarczyły do stwierdzenia, że pies nie ma nowotworu (aczkolwiek już go miał). Z żywego, tętniącego energią psiaka zaczęło uchodzić życie. Patrzyliśmy jak z dnia na dzień nasz pies zmienia się nie do poznania a jego zdrowie pogarsza. Byliśmy bezradni. Nie godząc się z przesądzonym wyrokiem o uśpieniu udaliśmy się do innej kliniki. Okazało się, że badania krwi są do powtórki, psu zaszkodziły podawane sterydy, które w rękach niekompetentnych weterynarzy mogą być dla zwierzęcia wyrocznią. Okazało się również, że pies cierpi na nowotwór złośliwy a nie na przedstawioną nam chorobę, którą stwierdzono jedynie z wykresu nadającego się do powtórki. Nie zaproponowano nawet biopsji tylko umówienie się na eutanazję psa. W innej klinice powtórzyliśmy badania krwi, wykonano biopsję i usłyszeliśmy, że pies wcale nie nadaje się na uśpienie, wręcz przeciwnie!! Ma szansę żyć. Już z tej innej kliniki skierowano nas do tych samych specjalistów. Osobiście odczytali wyniki biopsji i nie odmówili konsultacji. W "Amigo" natomiast powiedziano nam, że konsultacja odbyła się telefonicznie i odmówiono nam dalszego działania, proponując eutanazję, bo "z psa nic nie będzie". Stwierdzono to w 100%, proponowano nawet zwrot za wykupiony wcześniej lek. Po prostu pozostawię to bez komentarza.

          Odkąd zakończyliśmy wizyty w "Amigo" stan psa znacznie się poprawił lecz jeszcze niczego to nie oznacza. Niestety nic i nikt nie zwróci miesiąca czasu, którego straciliśmy na "dobijaniu" naszego pupila. Ten nieleczony nowotwór pozwala przeżyć psu 3 miesiące, my jeden straciliśmy... Gdyby nie ten stracony czas, mielibyśmy 100% pewności, iż nasz piesek zwalczy chorobę. W obecnej sytuacji pozostaje nam mieć nadzieję.

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • Odp.: Weterynarz - Głogów

            To gdzie Państwo proponują leczyć psa? :( nos mu łysieje, chyba ma allergię

            Gość_Iwona
            Zgłoś
            Odpowiedz
        • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 18

          Odp.: Weterynarz - Głogów

          zgadzam sie zta opinia o panu wandyczu mialam podobne z nim doswiadczenia pies strasznie przez niego cierpial nigdy mu tego nie zapomne on nie ma sumienia chce tylko jak najwiecej zarobic na zwierzaku a nie mu pomoc

          Gość_ewa
          Zgłoś
          Odpowiedz
      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 19

        Odp.: Weterynarz - Głogów

        Ja w sumie też go polecam, opiekuje się nasza hodowla od lat i jest OK. Po cesarkach problemów nie było, maluchy zawsze pod kontrolą, daty kryć wyznaczone właściwie - narzekać nie mogę

        Gość_Tomek J
        Zgłoś
        Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 17

      Odp.: Weterynarz - Głogów

      Ja niestety jestem początkująca w kwestii posiadania zwierzaków, więc mogę tylko jednego weterynarza odradzić zdecydowanie. Mowa o klinice basset w Głogowie woj.dolnośląskie. to zwyczajne miejsce do zarabiania kasy i nic więcej. Pani weterynarz miała obciąć pazurki mojemu chomikowi ale że nie potrafiła sobie z ni poradzić to szarpnęła go kilka razy a raz upadł. A ja głupia myślałam że wszystko jest ok. Dwa dni później chomik dostał drgawek od pasa w dół. i zdychał w męczarniach. zadzwonilam do tej kliniki bo ponoc przecież są też w nagłych przypadkach no i to oni to spowodowali to lekarka z wielka laska zgodzila sie w koncu przyjechac ale 100zl chciala za sam przyjazd. nie chcialam z chlopakiem jednak tyle na nią czekać i pojechalismy gdzie indziej, pan doktor kazal przyjechac jak najszybciej i mowil cos ze najwyzej 30 zl. a maly biedny chomik umarl tuz przed domem drugiego weterynarza. dlatego nie polecam, nie ma tam mowy o żadnej etyce zawodowej. o żadnym pozytywnym stosunku do zwierząt. od tygodnia nie mogę zapomnieć jak biedny się męczył.

      Gość_alex
      Zgłoś
      Odpowiedz
2 posty w tym wątku zostały wyłączone z wyświetlania ze względu na sprzeczność z Zasadami Forum lub czasowo. Możesz wyświetlić wątek wraz z tymi postami.
Losowe zdjęcie
Losowa firma:
Szkoła Podstawowa nr 5
Branża: Szkoły podstawowe
Dodaj firmę